Żubrom za ciasno w puszczy
O nowych kierunkach w ochronie żubrów rozmawiali specjaliści z kilku krajów podczas zakończonej we wtorek w Białowieży (Podlaskie) międzynarodowej konferencji naukowej z okazji obchodzonej w tym roku 80. rocznicy restytucji żubra, czyli ocalenia tego gatunku od zagłady.
Żubrów w Polsce jest obecnie tak dużo, że kończy im się w puszczach naturalne miejsce do bytowania, a jednocześnie wciąż jest ich na tyle mało, że nie są bezpieczne jako gatunek - podkreśla prof. Wanda Olech z SGGW. Hodowle - nie na zasadzie ogrodów zoologicznych, ale miejsc o dużej przestrzeni, gdzie żubrom będą stworzone optymalne warunki do hodowli, a także będą miały ścisłą opiekę weterynaryjną - to jedno z postulowanych rozwiązań.
Polska czyni starania, by pozyskać kolejne pieniądze na ochronę żubra ze środków UE. Jak wyjaśniła Olech, w trakcie oceny jest kilka projektów zgłoszonych do programu "Infrastruktura i Środowisko". Chodzi o pieniądze na dokarmianie żubrów, na wypłaty odszkodowań za straty, które powodują rolnikom w uprawach, o tworzenie banku genów, zakup paszy, nasadzenia roślin, odtwarzanie łąk i pastwisk, tworzenie śródleśnych polan, które są potrzebne żubrom. Na podobne cele UE przeznaczyła już w ostatnich latach pieniądze z programu Life Przyroda w ramach kończącego się już projektu "Kraina żubra - ochrona żubra w Puszczy Białowieskiej". To element większego programu "Żubr", którego celem jest działanie na rzecz naturalnego rozprzestrzeniania się żubrów z Puszczy Białowieskiej do innych puszcz.
(PAP - nauka w Polsce)

