Z miłości do gór
Waldemar urodził się nad morzem. Kilkanaście lat temu przyjechał na wakacje do Srebrnej Góry. Miejsce tak go urzekło, że kupił tutaj dom, poznał żonę – Katarzynę, z którą wspólnie rozpoczął i wciąż rozwija działalność agroturystyczną.
Katarzyna i Waldemar Jasińscy gospodarstwo agroturystyczne prowadzą dziesięć lat. Położone jest na Przełęczy Srebrnej w Górach Sowich, 15 min od niezdobytej Twierdzy Srebrnogórskiej. Usytuowane na skarpie z drogi wygląda niepozornie – tabliczka „Dobry pstrąg” kieruje do małych drzwi brązowego domku. Wewnątrz bar, na piętrze pokoje. Kuchnia kusi pstrągiem i zupami w chlebie. - Kupujemy żywe pstrągi hodowlane i trzymamy w stawie. Dzięki temu ich mięso się oczyszcza i zawsze są świeże – zdradza Waldemar.Państwo Jasińscy nie ograniczają się jedynie do oferty gastronomiczno-noclegowej. Odwiedzającym ich turystom proponują zajęcia alpinistyczne, jazdę konną i zorganizowane zwiedzanie atrakcji turystycznych. - mamy rozpiętą nad działką tyrolkę (lina do zjazdu rozpięta między dwoma drzewami) i most tybetański (linowy). Dodatkowo możemy zaoferować zjazdy na linach z 30-metrowego wiaduktu i wspinaczkę skałkową. - wylicza Waldemar Jasiński - Alpinistyką zajmuję się już kilkanaście lat, stąd ten pomysł. Dla wycieczek, szczególnie dzieci, to ogromna przygoda – dodaje. Koronnym punktem programu dla dzieci jest też zwiedzanie sztolni dawnych kopalni srebra. - Bawią sie w poszukiwaczy skarbów i zawsze wychodzą z grudkami „srebra” (w sztolniach można znaleźć kryształy galeny srebronośnej). Poza tym w sztolniach można solidnie sie ubrudzić, co dzieciaki przecież uwielbiają – śmieją się Jasińscy.
Pani Katarzyna ukończyła kurs przewodników wycieczek i oprowadza gości po okolicy. - Mamy tutaj wiele atrakcji. Największa to Twierdza Srebrnogórska, do której jest 15 minut drogi. - To największa twierdza górska w Europie – dodaje Waldemar. Oprócz twierdzy warto udać się na spacer szlakiem dawnej kolei zębatej, której linia prowadziła z Ząbkowic Śląskich do Nowej Rudy, przez Przełęcz Srebrną. Tory są już w większości rozebrane, ale zachowały się wysokie kamienne wiadukty i wiszący stalowy most. Linia kolei przebiega zaraz za działką Jasińskich.
W gospodarstwie tłoczno od zwierząt. - Mieszkają z nami dwa konie, cztery kozy, trzy psy i cztery koty – wylicza Katarzyna. - nie licząc pstrągów i karpi w stawie. Oferujemy również przejażdżki konne w terenie oraz całodniowe rajdy konne. Niestety ostatnio jeden z naszych koni okulał więc póki co zarzuciliśmy hippikę – mówi gospodyni. Po chwili dodaje jeszcze – konie to trochę niebezpieczne zajęcie. Łatwo o wypadek, spłoszenie zwierząt, dodatkowo trudny, górski, leśny teren. Jak się coś stanie to właściciel ma same kłopoty. - A w Srebrnej Górze są dwie stadniny, które specjalizują się w nauce jazdy konnej – zauważa Waldemar.
Problemy? Wiadomo, w każdym gospodarstwie są jakieś. - Jedną z naszych bolączek jest zbyt mała liczba miejsc noclegowych. Mamy pięć pokoi, nie jesteśmy w stanie obslużyć kompleksowo wycieczek szkolnych powyżej 25 osób. A nasz bogaty program skierowany jest przede wszystkim dla młodzieży szkolnej. Ale współpracujemy z innymi pensjonatami i czasem organizujemy zajęcia programowe dla grup – dochodzących – kończy gospodarz.
----------------
WO

