Wiatrak, jeziora i zielone wzgórza

Posiadając grunt w niezwykłej morenowej okolicy krańców Puszczy Noteckiej, otoczony jeziorami i lasami państwo Buliczakowie postanowili zainwestować w agroturystykę. A że w tym biznesie liczy się pomysł, zamiast zwykłego domu zbudowali... mieszkalny wiatrak. We wsi Góra w Wielkopolsce, na  obrzeżach Puszczy Nadnoteckiej w miejscu zwanym krainą „Stu Jezior” w samym centrum Sierakowskiego Parku Krajobrazowego powstała na przełomie roku 2001 i 2002 gospodarstwo agroturystyczne –„Zagroda z wiatrakiem”. Położone jest ono na malowniczym wzniesieniu morenowym, z którego rozciągają się sielankowe widoki. Doceni to każdy, kto wynajmie pokój na którymś z pięter wiatraka. Skąd pomysł na taką budowlę? Kilkanaście lat temu byliśmy z żoną na Lubelszczyźnie i koło Krasnego Stawu trafiliśmy na stary odrestaurowany wiatrak – tłumaczy Slawomir Buliczak.  Mając trochę ziemi postanowiliśmy postawić taki obiekt u nas. Ziemia tu jest kiepska a tereny malownicze więc agroturystyka była najlepszym sposobem jej zagospodarowania – dodaje.



Wzgórze, na którym położone jest gospodarstwo wydaje się jak najbardziej naturalnym miejscem dla starego wiatraka. Tym bardziej dziwi fakt, iż został on zbudowany od podstaw dopiero osiem lat temu. Postawienie takiego obiektu jest o tyle ciekawym pomysłem, że zachowuje klimat młyna wiatrowego, ale jego wnętrze można było urządzić w stylu przytulnego i funkcjonalnego pensjonatu. Na parterze znajduje się kuchnia oddana do dyspozycji gości, na piętrach mieszczą się cztery pokoje mieszkalne. Cały budynek przystosowany jest do wygodnego przenocowania 12 osób. Na piętrach mieszczą się też łazienki. Budowla wyposażona jest w ogrzewanie podłogowe zasilane prądem, a także w szambo ekologiczne. To, czego można żałować, to braku wewnątrz jakichkolwiek urządzeń młyńskich, nawiązujących do przeznaczenia wiatraka.
Obok głównego budynku gospodarze zbudowali jeszcze dwa domki letniskowe, również wyposażone w kuchnie i łazienki. Całe gospodarstwo przystosowane jest do przyjęcia 22 osób.
Wśród atrakcji, jakie czekają na gości wyliczyć można wędkowanie - w bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się jezioro „Bukowieczko” oraz staw rybny, boisko do piłki siatkowej, miejsce na ognisko i inne standardowe atrakcje agroturystycznego gospodarstwa. Ciekawostką jest za to możliwość wypożyczenia profesjonalnego sprzętu do strzelania z łuku. Gospodarze mają również do dyspozycji gości rowery. Na życzenie klientów organizujemy również kuligi oraz przejazdy bryczkami – tłumaczy Pan Sławomir.

W gospodarstwie nie mogło również zabraknąć zwierząt. Gospodarze hodują konie, bażanty, kaczki, kury, gołębie, perliczki.
Na gości czekają świeże jajka, sery, mleko, maślanka, masło, warzywa i inne produkty. Jeśli nie mają ich sami gospodarze to zaopatrują się u pobliskich rolników. Możliwe jest również zamówienie cateringu z restauracji w Sierakowie prowadzonej przez siostrę właścicielki wiatraka. Korzystają z niego głównie firmy przyjeżdżające na spotkania integracyjne. Większość gości woli jednak gotować samemu.
Głównym źródłem wiedzy o gospodarstwie jest internet – przyznają właściciele wiatraka. Wielu przyjeżdża z polecenia osób, które już nas odwiedziły – dodaje.
Gospodarze mieszkają na w osobnym domku, nieopodal wiatraka i domków.
Gospodarstwo jest ciekawym miejsce wypadowym dla miłośników wędrówek Nordic Walking. Tuż przy wiatraku przebiega pierwsza w Polsce specjalnie przygotowana i oznakowana sieć tras tego coraz popularniejszego sportu. Jest tu osiem szlaków o łącznej długości ok. 50 km.
To, co przyciąga turystów do powiatu międzychodzkiego to jednak przede wszystkim lasy i jeziora. Dwa km od wiatraka znajduje się najgłębsze jezioro w Wielkopolsce – Śremskie ma 48 m głębokości.

Sam Sieraków był przed laty ośrodkiem przygotowań olimpijczyków. W tym niewielkim miasteczku istnieje więc cała infrastruktura potrzebna do oprawiania najpopularniejszych sportów – kryty basen, kręgielnia, bieżnie, boiska itd. A z gospodarstwa do Sierakowa to raptem godzina spaceru.
Sieraków to również miejsce, gdzie zjeżdża się pierwsza liga polskich zespołów na cykliczne letnie koncerty. Większość z nich nocuje właśnie w „Zagrodzie z Wiatrakiem”. Latem można natknąć się tu natknąć na Kult, Raz Dwa Trzy, Stanisława Sojkę, Małgorzatę Ostrowską. Miejsce to szczególnie ukochał sobie Jerzy Styczyński – gitarzysta Dżemu, który odwiedza to miejsce częściej, niż tylko przy okazji letnich koncertów.
Wśród problemów związanych z prowadzeniem zagrody gospodarze wymieniają przede wszystkim brak klientów nastawionych na dłuższy wypoczynek niż weekend. Ceny noclegów są niewygórowane – do trzech dni to 35 zł za osobę. Przy tak niskich cenach poniżej opłacalności jest np. utrzymywanie rowerów – przyznają właściciele. Pieniądze z ich wypożyczania nie potrafią zrównać cen ich napraw. Są one jednak konieczne by uatrakcyjniać ofertę gospodarstwa.
Każdy, kto prowadzi gospodarstwo wie jednak, iż nie jest to biznes przynoszący złote góry. Cenniejszym jest jednak spokój, obcowanie z przyrodą, zdrowy tryb życia – a tego w „Zagrodzie z Wiatrakiem” nie brakuje. 

-------------
TM