Świetlana oszczędność
Czy warto wymieniać zwykłe, stare żarówki na energooszczędne? Warto. W przeciętnej wielkości gospodarstwie agroturystycznym taka inwestycja przyniesie miesięcznie do 100 zł oszczędności.
Na początek warto rozwiać parę mitów, które przez lata narosły wokół świetlówek energooszczędnych. Kilkanaście lat temu, gdy na sklepowych półkach po raz pierwszy pojawiły się żarówki kompatkowe (czyli energooszczędne), sceptycy mówili, że nie opłaca się ich instalować jeśli nie świecimy dziennie mniej niż 8 godzin.
Dodatkowo nie nadają się do wnętrz, gdzie często się światło włącza i wyłącza, a więc m.in. do pensjonatów (świetlówka jest nawet ośmiokrotnie bardziej żywotna od zwykłej, ale ma określoną ilość „włączeń”).
W dodatku pierwsze świetlówki dawały mdłe światło, długo się nagrzewały, męczyły wzrok. Miały także wady estetyczne – były to albo ogromne kule, albo długie, zwinięte w kształt litery U rury szklane.
Powyższe zarzuty miały w sobie sporo racji, ale technologia poszła na tyle do przodu, że wszystkie powyższe zastrzeżenia możemy obalić. Kilkanaście lat temu energooszczędne żarówki kosztowały 50 zł i rzeczywiście trzeba się było zastanowić czy ten wydatek – równy cenie około 100 kWh, jest opłacalny.
Dziś kompaktową żarówkę można kupić za 7 zł, a markową, z pięcioletnią a nawet ośmioletnią gwarancją za około 25 zł. Argument kosztów inwestycji odpada więc, bo te ogromnie spadły. W związku z tym, ryzyko przepalenia żarówki przez zbyt częste włączanie również spada. Szczególnie jeśli kupimy świetlówkę z gwarancją i nie zgubimy paragonu, nie ma powodów do obaw.
Jakość światła współczesnych świetlówek również wyraźnie się poprawiła. Nie denerwują już powolnym rozjaśnianiem się przez pierwsze pięć minut od włączenia.
W kwestii estetyki natomiast – wybór kształtów jest obecnie tak duży, że do każdego wnętrza znajdzie się odpowiedni model. Wada świetlówek energe-tycznych to szkodliwość dla środowiska zużytej żarówki. Dlatego nie wolno wyrzucać ich do kosza, a oddawać do specjalnych punktów odbioru (znajdują się m.in. w supermarketach budowlanych).
Mała kalkulacja kosztów
Aby wykazać, że inwestycja w żarówki energooszczędne jest faktycznie opłacalna, wy-konajmy małą kalkulację na modelowym gospodarstwie agroturystycznym z pięcioma pokojami noclegowymi, barem i restauracją. Potrzebujemy więc pięciu żarówek 100-watowych jako górne światło do pokojów, pięciu żarówek 40-watowych do lampek nocnych, pięciu 60-watowych do łazienek, pięciu żarówek 80-watowych na ciągi komunikacyjne (korytarz na parterze, korytarz na piętrze, wiatrołap, dwie żarówki do oświetlenia schodów), cztery żarówki 40-watowe do części restauracyjnej, jedna 100 -watowa do kuchni. Dodajmy do tego – uśredniając jeszcze 10 żarówek 80-watowych do oświetlenia inych pomieszczeń (spiżarnia, magazyn, pokoje własne, garaż, podwórko, oświetlenie tarasu, itp.). Łącznie musimy dokonać zakupu trzydziestu pięciu żarówek. Koszt tradycyjnej lampy żarowej to około 1,30 zł – razem 45,50 zł. Koszt świetlówki energooszczędnej z ośmioletnią gwarancją to około 25 zł – razem 875 zł. Różnica jest duża tylko pozornie.
Gwarancja zapewnia nam, że przez osiem lat nie będziemy musieli inwestować w oświetlenie. Żywotność zwykłej żarówki to około 1000 godzin.
Więcej w wydaniu papierowym "Agroturysty" (nr 1/2009) - zamów prenumeratę

