Bieg Piastów coraz bliżej
„Narciarstwo biegowe nie wymaga wysiłku. Można na nich chodzić, stać, spać nawet. Bardziej zaawansowani mogą je wykorzystać do biegania”. Zapraszamy do lektury wywiadu z Julianem Gozdowskim, komandorem Biegu Piastów.
Wojciech Opioła: Co jest takiego szczególnego w narciarstwie biegowym?
Julian Gozdowski: Przede wszystkim jest to sport dostępny dla każdego a jednocześnie trudny. Na nartach biegowych można chodzić po równinie i nie wymaga to większego wysiłku niż zwykły spacer. Bardziej zaawansowani mogą na nartach biegać. W całej Polsce w zimie mnóstwo ludzi spędza w ten sposób wolny czas. Bo jest to również najlepsza – bezpłatna rehabilitacja. Na nartach chodzi się zazwyczaj w lesie, wdycha rześkie powietrze, człowiek sam rządzi swoim oddechem i wysiłkiem.
W.O.: Czy naprawdę jest to rekreacja dla każdego?
J.G.: Oczywiście, wystarczy spojrzeć na uczestników Biegu Piastów w Jakuszycach. Startują zawodowcy i amatorzy, rodziny, wnuki z dziadkami, szacowni profesorowie, kobiety i mężczyźni. Każdy biegnie własnym tempem. Niektórzy „godnie chodzą”.
W.O.: Trasy w Jakuszycach są jednymi z najlepiej przygotowanych tras biegowych w Europie. W innych częściach Polski nie wygląda to chyba najlepiej.
J.G.: Jest z tym bardzo różnie. Stałe, profesjonalnie utrzymane przez cały sezon trasy są tylko w Jakuszycach. Bardzo dobrze są również przygotowane trasy w Szczyrku, Wiśle, Bieszczadach, Gołdapi, Szczecinku, a nawet w… Warszawie w Lasku Wilanowskim i Lesie Kabackim. Ale tych tras powinno być dużo więcej, to po prostu trzeba zrobić, nie oglądać się na innych, bo nie jest to trudne.
W.O.: Jak w takim razie przygotować trasę do biegów narciarskich?
J.G.: Przede wszystkim taką trasę należy przygotować już latem. Do biegów narciarskich najlepiej nadaje się łąka, ale może to być również asfalt, lub leśna ścieżka. Najważniejsze, żeby podłoże było równe i odwodnione, szczególnie w przypadku łąk, które są często terenami podmokłymi. Wystarczy wzdłuż trasy wykopać rowki, którymi odprowadzana będzie woda. W podwarszawskich lasach narciarze sami przygotowują sobie trasy, niestety, tymi samymi ścieżkami podążają spacerowicze, często z psami, co nie jest korzystne dla biegaczy. Dlatego takie trasy powinny być oznakowane. Jest tutaj również pole do działania dla gospodarstw agroturystycznych.
W.O.: Jak pan to sobie wyobraża?
J.G.: Wystarczy, że dwa, trzy gospodarstwa agroturystyczne zrobią między sobą ścieżkę spacerową, o którą będą w sezonie zimowym dbać. I udostępnią turystom miejsce do suszenia butów. Mogą również np. zakupić sprzęt, może być używany, i wypożyczać gościom.
W.O.: Skoro jesteśmy przy sprzęcie – co potrzeba, żeby zacząć biegać, lub chodzić na nartach?
J.G.: Przede wszystkim dobrze nasmarowane narty. Początkującym polecam narty z łuską, które łatwiej opanować. Poza tym gdy się zjeżdża „na łusce”, narty śpiewają . Proszę spróbować. Oprócz nart bardzo ważne są buty – gorąco zachęcam do kupna własnych butów, bo trudno dobrać dobre buty z wypożyczalni. Jeszcze dwie rzeczy bez których nie wyobrażam sobie biegania to czapka i spodnie wodoodporne, które nie będą oblepiać się śniegiem.
W.O. Czy narciarstwo biegowe jest w Polsce popularne? Jak wypadamy na tle innych krajów?
J.G.: Jeśli chodzi o przygotowanie profesjonalnych tras, to Jakuszyce są jednym z najlepszych w Europie ośrodków narciarstwa biegowego. Czesi przyjeżdżają do nas trenować. Jeśli chodzi o amatorskie bieganie, to tak jak powiedziałem wcześniej – wciąż za mało jest u nas dobrze przygotowanych tras.
W.O.: Jest pan komandorem Biegu Piastów, największego narciarskiego biegu masowego w kraju, którego kolejna edycja już niedługo (6-7 marca 2010). To prestiżowa impreza, ale mogą w niej brać udział także amatorzy?
J.G.: Może w niej brać udział w zasadzie każdy. Trasy są dwie: 50 i 26 kilometrów. Dłuższy dystans może pokonać nawet początkujący zawodnik, co udowodnił kiedyś pewien dziennikarz z Singapuru. Pokonał trasę w 9 godzin, po drodze odpoczywając, pijąc herbatę. Mamy jednak zasadę, że czekamy na mecie na ostatniego zawodnika. Mimo że w biegu startuje zwykle kilka tysięcy osób, na trasie nie ma tłoku, wypuszczamy po 100 osób co dwie minuty, zawodnicy nie przeszkadzają sobie nawzajem. Wspomnę jeszcze, że Bieg Piastów jest od 2008 roku zaliczany do Światowej Ligi Biegów Długodystansowych. Zapraszam wszystkich.
-----------------------------
voo

