Biegać każdy może
Znakomitą alternatywą dla zjazdówek może okazać się narciarstwo biegowe. Sprzęt jest tani, ogólnodostępny, a posiadanie nart w gospodarstwie to dobry i niedrogi sposób na uatrakcyjnienie oferty.
Oczywiście, gdy równocześnie zaproponuje się klientowi sprawdzone wcześniej trasy. Narciarstwo biegowe to zadziwiająco niepopularny sport w Polsce. Kojarzy się jedynie z ekstremalnymi wyczynami oglądanych w telewizji biegaczy czy biathlonistów. Tymczasem to znakomity sposób na spokojne, wygodne zwiedzanie zaśnieżonej okolicy a dla właścicieli gospodarstw kolejny pomysł na przyciąganie turystów na zimowy wypoczynek.
W sklepach czekać będą dwa typy nart biegowych – do jazdy klasycznej oraz dowolnej. Klasyczne służą do jazdy po specjalnie wyznaczonych torach dla nart biegowych i poznać je można po wysokich dziobach. Nas interesować będą raczej narty do jazdy dowolnej, zatem te z niskimi dziobami. Ich długość zależy od wzrostu biegacza – powinny być takie, jak jego wzrost lub wyższe maksymalnie o 10 cm. Ważny jest również odpowiedni dobór kijków. Są one wyższe od tych z nart zjazdowych, a nawet od tych do jazdy klasycznej i powinny sięgać do barków narciarza.
Większość osób, które wypożyczać będzie od nas narty nigdy wcześniej nie miało na nogach biegówek. Dlatego najlepiej mieć na wyposażeniu narty o najniższej twardości, oznaczone literą L (większe klasy twardości to A i S).
Do nart należy również dobrać odpowiednie buty. Poza oczywistym faktem, iż powinny być ciepłe i wygodne, powinny mieć usztywnienie na kostkach. Przy ich zakupie należy zwrócić uwagę na wiązania. W nartach biegowych występują dwa podstawowe systemy wiązań: SNS oraz NNN i niestety nie są one kompatybilne. Kupując buty należy więc dokładnie wypytać sprzedawcę, do których wiązań dane obuwie pasuje.
Jeśli mamy narty wypożyczać, nie musimy kupować sprzętu nowego. Na każdej giełdzie narciarskiej za 100 zł znajdziemy zestaw w dobrym stanie. Ceny nowego sprzętu są bardzo zróżnicowane. Same narty przyzwoitej klasy kupimy od 300 zł, choć znaleźć można również za 200. Buty to wydatek od 200 do nawet 900 zł. Ceny wiązań wahają się natomiast od 30 do 300 zł, a za kijki zapłacimy ok. 50 zł. Zatem na nowy zestaw należy przeznaczyć nawet około 1000 zł.
Jeździć można wszędzie tam, gdzie jest śnieg. Oczywiście najlepsze są specjalnie przygotowane szlaki do narciarstwa biegowego, ale tych w Polsce wciąż jest mało. O wiele lepsze trasy, przygotowane i oznakowane znajdziemy w Czechach i na Słowacji, gdzie sport ten jest o wiele popularniejszy. Jeśli właściciel gospodarstwa nastawia się na przyjmowanie gości zainteresowanych narciarstwem, może sam przygotować trasy. Wystarczy, że od czasu do czasu przejedzie zaśnieżonym traktem i wytyczy tory.
Więcej o narciarstwie biegowym w kolejnym wydaniu magazynu "Agroturysta". Zapraszamy od 1 grudnia do Empiku lub do zakupu prenumeraty pisma.
Zobacz jak wyglądają przygotowania do Biegu Piastów:

