Na Kielecczyźnie dzieci się nie nudzą

Rosyjska telewizja w bałtowskim zwierzyńcu (fot. T. Maciejczyk)














Typowy rodzinny dylemat: wyskoczyć gdzieś na weekend, ale w takie miejsce, by z wyjazdu zadowoleni byli i rodzice i dzieci. Może więc weekend na Kielecczyźnie? Województwo świętokrzyskie to region niedoceniany, tymczasem pod względem walorów turystycznych to niezwykle ciekawe miejsce na mapie Polski. Podczas weekendowego wypadu nie poznamy wszystkich zalet tego miejsca, ale z pewnością nie będziemy się nudzić. Do Kielc blisko zarówno z Warszawy, jak i ze Śląska, Krakowa czy Lublina. Minusem jest nieciekawy dojazd. Poza trasą Warszawa – Kraków wszystkie drogi w kierunku stolicy Ziemi Świętokrzyskiej są dość kiepskie. Także same Kielce nie są warte tego, by zatrzymywać się tu na dłuższy postój. Miasto to niezbyt piękne, choć warto zatrzymać się w centrum, przejść ulicą Sienkiewicza - głównym jego deptakiem, może jeszcze zajrzeć do Pałacu Biskupów Krakowskich, gdzie dziś mieści się Muzeum Narodowe. Choć jeśli nawet my znajdziemy tu coś dla siebie, nasze dzieci będą się w Kielcach sromotnie nudzić. W granicach miasta znajduje się jednak  Kadzielnia, rezerwat i wapienne wzgórze z monumentalnym Pomnikiem Bojowników o Wyzwolenie Narodowe i Społeczne oraz Amfiteatr. Na Kadzielnię warto się wdrapać choćby ze względu na wspaniałą panoramę Kielc oraz okolicznych wzgórz.
Tuż pod miastem, w miejscowości Chęciny znajduje się kolejna geologiczna ciekawostka – jaskinia Raj. Jest jedną z najbardziej znanych atrakcji turystycznych Gór Świętokrzyskich i jedną z najpiękniejszych jaskiń krasowych naszego kraju. Zachwyca bogactwem i różnorodnością kalcytowych form naciekowych. Występują tutaj skupiska stalaktytów o unikatowym na skalę światową zagęszczeniu. Jaskinia uznana została za rezerwat przyrody nieożywionej i stanowisko archeologiczne. Zwiedza się ją z przewodnikiem, a trasa przygotowana jest nawet dla najmłodszych zwiedzających, dla których z pewnością wyprawa w mroczne korytarze i oglądanie fantastycznych form skalnych będzie niezapomnianym przeżyciem. Odwiedzając jaskinię pamiętać należy o cieplym ubraniu i pełnym obuwiu.

Bałtów i Krzemionki
Prawdziwym rajem dla najmłodszych, ale i ciekawym przeżyciem dla trochę starszych turystów jest Bałtów. Temu miejscu właściwie warto poświęcić cały dzień, z resztą, dzieci nie pozwolą nam stamtąd szybko wyjechać a i dorośli niechętnie opuszczą to miejsce. Na gości czeka szereg atrakcji. Zacznijmy od Juraparku. Zwiedzanie parku to podróż w czasie poprzez okresy geologiczne tj. od kambru do dziś. Na kolorowych tablicach rozmieszczonych wzdłuż trasy możemy znaleźć informacje dotyczące układu kontynentów czy rozwoju życia w morzach i na lądach przed milionami lat. Największą atrakcję stanowią oczywiście rekonstrukcje kilkudziesięciu dinozaurów i innych wymarłych zwierząt naturalnej wielkości, rozmieszczone wzdłuż ścieżki spacerowej. Wycieczka poprowadzi przez ponad 500 milionów lat historii Ziemi - od pojawienia się pierwszych grup skamieniałości, przez okres dominacji dinozaurów, aż do pojawienia się człowieka.
Najwięcej emocji na trasie budzi model roślinożercy jurajskiego - sejsmozaura - długości prawie 50 metrów. Innym ulubionym dinozaurem jest kredowy drapieżnik - tyranozaur, na terenie Bałtowa atakujący stado rogatych triceratopsów. Na terenie Juraparku znajduje się również plac zabaw oraz restauracja.
Obok juraparku znajduje się również kino 5D, gdzie zobaczyć można kilkunastominutowy film o dinozaurach. Emocje są ogromne. Fotele podskakują od kroków przebiegających gadów, woda z meteorytu wpadającego do morza dosłownie zalewa widza, a powiew z paszczy ryczącego nad głową triceraptosa przyprawia o drżenie rąk. Najmłodsze dzieci mogą jednak zbyt mocno przestraszyć się realistycznych efektów.
Wielką atrakcja Bałtowa jest również zwierzyniec. Specjalnie zaadaptowanym żółtym „schoolbusem” podróżuje się wśród półdziko żyjących jeleni Dybowskiego, danieli, muflonów, kozic, lam, koników polskich i wielu innych zwierząt. Ostoja  zwierzyny bezpośrednio graniczy z trasami spacerowymi "Bałtowskiej Pętli", szlakami rowerowymi oraz stokiem narciarskim. Tuż przy stoku znajduje się najnowsza atrakcja Bałtowa: rollercoaster. To 400 m toru zjazdowego poprowadzonego po naturalnym zboczu góry. Każdy uczestnik zjeżdża osobnym wagonikiem, w którym może regulować sam prędkość zjazdu.  Obok rollercoastera jest też mini zoo.
Ostatnim miejscem proponowanym przez nas podczas weekendu na Ziemi Kieleckiej, które może zaciekawić najmłodszych turystów są kopalnie krzemienia pasiastego. Tuż obok Ostrowca Świętokrzyskiego znajdują się niezwykle ciekawe pozostałości po neolitycznym górnictwie. Dziś, dla potrzeb turystów zrekonstruowano dawne szyby kopalniane, a turyści mogą wędrować podziemną trasą, która łączy teraz dawne wyrobiska w jeden kompleks. Niedaleko kopalń znajduje się też rekonstrukcja wioski neolitycznej. Tu również warto pojawić się w sezonie turystycznym, gdy wioska tętni życiem i prezentuje sposób być mieszkańców tych ziem sprzed tysięcy lat.

Więcej w czerwcowym wydaniu magazynu "Agroturysta" - zamów prenumeratę