Złoty środek

Dodawany do niemowlęcych mieszanek (po ok. 5g dziennie) uodparnia na infekcje i ułatwia wypróżnianie. Karmiącym matkom pomaga przy trudnościach z pokarmem. Rekonwalescentom ułatwia powrót do dobrej formy, poprawia morfologię krwi, pobudzając wytwarzanie krwinek. W stanach wyczerpania stanowi naturalną odżywkę wzmacniającą. Sportowcom ułatwia szybkie uzyskanie energii, niezbędnej podczas treningu i zawodów.

Gdy „bierze” nas przeziębienie, grypa czy infekcja dróg oddechowych skutecznie pomoże królewski napój, czyli mleko + miód + sok z cytrusów w odpowiadających choremu smakowo proporcjach. Każdy dorosły powinien zaczynać dzień od zjedzenia na czczo łyżki miodu - wspaniałej odżywki, która bezpośrednio wzmacnia serce (najlepiej miód rozpuścić wieczorem i wypić rano w pół szklanki letmiej wody). Pomaga także w nieżytach jelit, przy owrzodzeniach żołądka i dwunastnicy oraz w niektórych chorobach skóry. Wspiera leczenie chorób wątroby i nerek. Bywa zalecany przy leczeniu złamań i urazów.

Miód pitny
Na dalekich peryferiach Europy ten winopodobny napój z miodu pszczelego, poddawanego fermentacji znano od czasów prehistorycznych. W Polsce miód pitny wytwarzano już w średniowieczu i tym samym jest on najstarszym napojem narodowym tego kraju; piwo i wódka są o wiele młodsze. Przez cale stulecia miód pitny warzono niemal w każdym polskim gospodarstwie - zarówno w domach szlacheckich, jak i w chłopskich zagrodach, i to w wielkich ilościach. Jego najważniejszego składnika, miodu pszczelego, było wtedy pod dostatkiem. Lasy porastające całe połacie kraju pełne były dzikich pszczół żyjących w rojach. Z czasem Polska zamieniła się w kraj rolniczy, lasów ubywało, pogarszały się naturalne warunki dla pszczół i produkcja miodu pitnego spadała. Obecnie pszczoły hoduje się w przyzagrodowych pasiekach. Miód pitny jest podobny do wina uzyskiwanego przez fermentację alkoholu; miód pszczeli rozcieńcza się wodą, uzupełnia ekstraktem chmielu i aromatyzuje przyprawami korzennymi albo sokami owocowymi. Rozróżnia się miód pitny nienasycony i nasycony. Nienasycony powstaje z zimnej mieszanki miodu pszczelego z wodą, natomiast nasycony uzyskuje się przez gotowanie tej mieszanki. Gotowanie uwalnia napój od zarazków i powoduje szybszą fermentację. Uzyskany napój jest wprawdzie lepszy i zdrowszy, ale nie tak aromatyczny jak nienasycony. Podczas gdy przy produkcji miodu pitnego nasyconego jakość surowca ma raczej podrzędne znaczenie, nienasycony wytwarza się tylko z najlepszego miodu lipowego. Najbardziej popularnym gatunkiem jest trójniak, który już po jedno-, dwurocznym leżakowaniu osiąga dobrą jakość. Miód pitny podaje się o temperaturze pokojowej, w zimie także z dodatkiem przypraw korzennych jako tzw. grzaniec. Przechowuje się go tak jak wino - w ciemnym i chłodnym miejscu, w temperaturze 5- 10°C.